Nie boję się duchów. 
Nie wypatruję potworów pod łóżkiem, ani złodziei za oknem. 
Mimo to, nie lubię ciemności. Co roku zdumiewa mnie, jak szybko zapada. 
Dopiero 16-ta i już prawie ciemno? DLACZEGO?!

Zastanawia mnie ta niechęć. 
Skąd się bierze? Z czym się kojarzy noc?

Po zmroku, to ten najgorszy czas. 
Nic nie widać. Czarna, gęsta pustka. 

Znam tę „ciemność” z pracy w  gabinecie – to jeden z trudniejszych momentów w procesie psychoterapii.  Widzisz już wyraźnie swój problem, rozpoznajesz stare schematy, wiesz czego nie chcesz powtarzać, ale nie potrafisz jeszcze inaczej.
Nowe dopiero majaczy na horyzoncie. Wiesz co, ale nie wiesz jak. 
Moment przemiany, zupełnie niedoceniany. 

Jakiś czas temu przeczytałam opowieść o Ekwadorskiej czarownicy, która porównuje go do przechodzenia przez tunel. 

Wyobraź sobie, że idziesz drogą swojego życia, swoją ścieżką i kiedy podejmujesz decyzję o zmianie, wchodzisz do tunelu.

Początkowo droga przebiega bezproblemowo – wnętrze tunelu oświetlają promienie wpadające zza Twoich pleców, kroczysz śmiało, bez lęku. Rozglądasz się na boki, rozpoznajesz kamienie, czujesz grunt pod nogami.
Jednak z każdym kolejnym krokiem wkraczasz w głębszą ciemność. Zza pleców dochodzi coraz mniej światła. W pewnym momencie nie widzisz już wejścia. Jest zupełnie ciemno. 
To jest ten moment. Musisz zdecydować, czy wracasz drogą, którą tu trafiłaś, pełną bezpiecznego światła, czy idziesz dalej. W ciemność.
W nadziei, że niebawem dostrzeżesz światło po drugiej stronie. Nową drogę.
Idziesz dalej w nieznane, w którym czeka Twoja przyszłość, ciągle jeszcze nie widząc wyjścia przed sobą.
I ta niepewność przeraża. 

Ten moment kiedy kończy się Twój związek i boisz się, że już nigdy nikogo nie spotkasz. 
Kiedy chcesz odejść z pracy, ale nie masz jeszcze nowej na oku. 
Pracujesz nad zmianą, ale coś co chwilę utrudnia dojście do celu. 

Stare odchodzi, nowe jeszcze się nie zaczęło. Ta listopadowa energia. 
Nie możemy odwrócić uwagi od pustki piekąc tuziny pierników, kupując prezenty, albo planując postanowienia noworoczne. 
Nic nie widać. Czarna, gęsta pustka.
Czy musi być niepokojąca? A może jest po prostu ciemna? 
Czy da się wkroczyć w mrok z nadzieją, że znajdziemy skarby a nie potwory? 

Wskoczyć w pustkę w nadziei na miękkie lądowanie? 

Zaufać, że w drodze przez ciemności, mimo, że mozolnej, pełnej wątpliwości i strachu, odkrywamy w sobie nieznane wcześniej bogactwa i talenty? Oczywiście łatwiej byłoby przeskoczyć z punktu A do punktu B, w opasce na oczach i siedmiomilowych butach, ale bez pokonania tej trasy o własnych siłach, we własnym tempie, być może nie bylibyśmy gotowi na to co po drugiej stronie? 

Jak wytrwale kroczyć w tunelu? 

Kiedy kroczymy w ciemnościach, co krok ogarniają nas wątpliwości – czy to ma sens, czy ta katorga kiedyś się skończy?
Podróż się dłuży, pojawia się chęć rezygnacji. Utykamy. 
Czasem wydaje się, że trzeba bardzo dużo, żeby ruszyć z miejsca. Nowy pomysł, przebłysk geniuszu, akt wielkiej odwagi. Ale tak naprawdę, zazwyczaj wystarczy krok najdrobniejszy. 

Filozofia Kaizen mówi: Nawet najdłuższa podróż zaczyna się od jednego kroku. 

Jeden krok. Wystarczy jedynie wysunąć stopę i postawić ją z przodu. 
Jeśli chcesz przejść przez tunel, to Twoje najważniejsze zadanie – 
nie koncentrować się na mroku, braku i lęku, ale na stawianiu kroku za krokiem.
Nie ma sensu biec, bo możesz przeoczyć ważne lekcje po drodze, a w dodatku szybsze bicie serca wzmaga niepokój! 
Jaki najmniejszy krok możesz wykonać dziś, który utrzyma Cię na ścieżce pomimo zapadającej ciemności?
Jaki krok da Ci poczucie że posuwasz się do przodu?
Co może sprawić, że wędrówka będzie łatwiejsza?
Jeden krok na dziś. A później następny. 

Biblioterapia: „Kochaj to co jest”,  Byron Katie. 

To lektura pomocna w drodze przez tunel. Autorka przemierzyła nie jeden podczas swoich wieloletnich zmagań z depresją. Jej metoda „pracy” jest połączeniem buddyjskiego nieprzywiązywania się z psychologiczną pracą z przekonaniami. Ciekawa propozycja jeśli jesteś gotowy/a porzucić iluzję kontroli i stanąć twarzą w twarz z rzeczywistością, taką jaka jest. Czy można kochać zupełnie niedoskonałą, pełną rozczarowań rzeczywistość? Jak to robić? Katie tłumaczy wszystko krok po kroku. Metoda jest tak prosta, że miejscami irytująca, zobacz sam/a! :) https://www.youtube.com/watch?v=dNNKaASzATU

Zapisz się do newslettera

i pobierz listę "14 najlepszych książek rozwojowych wszechczasów"

 

Zapisując się do newslettera wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych, przez Goodday Katarzyna Światłoń, w celu przesyłania newslettera zawierającego informacje o produktach, usługach, nowościach, promocjach Goodday zgodnie z Polityką prywatności. Wiem, że zgodę tę mogę w każdej chwili cofnąć.

Zgoda na przetwarzanie danych osobowych

Dziękujemy!